Post: #304
Z tego co jest mi wiadomo, to dziecko do 18 r.z. jest osoba maloletnia i JA w razie potrzeby moze/musi zareagowac.
Jednak nie dzieje sie to z automatu, musi chyba byc jakies zgloszenie, pracownicy nie maja szklanej kuli zeby wiedziec, w ktorej rodzinie trzeszczy.
Jezeli matka sama prosi o pomoc, a jej nie otrzymuje, chyba dobrym krokiem byloby uruchomienie jakies instytucji, chociazby poproszenie o pomoc szkole czy wiele innych typu AWO itp., deptac az sie wydepcze, inaczej zmarnuja sie dzieci.
Ja w tych sprawach moze jestem zbyt radykalna, bo poradzilam jednej matce, ktora nie radzi sobie z trojka, zeby w razie "W" sama zadzwonila po policje, czasami taki straszak moze zdzialac cuda, jestem zdania, ze lepiej jest nawet zbladzic, niz zupelnie niczego nie robic co jest niestety cicha akceptacja tego, co robia dzieci.
Zmykam do tych moich bielusienkich scian.
Jednak nie dzieje sie to z automatu, musi chyba byc jakies zgloszenie, pracownicy nie maja szklanej kuli zeby wiedziec, w ktorej rodzinie trzeszczy.
Jezeli matka sama prosi o pomoc, a jej nie otrzymuje, chyba dobrym krokiem byloby uruchomienie jakies instytucji, chociazby poproszenie o pomoc szkole czy wiele innych typu AWO itp., deptac az sie wydepcze, inaczej zmarnuja sie dzieci.
Ja w tych sprawach moze jestem zbyt radykalna, bo poradzilam jednej matce, ktora nie radzi sobie z trojka, zeby w razie "W" sama zadzwonila po policje, czasami taki straszak moze zdzialac cuda, jestem zdania, ze lepiej jest nawet zbladzic, niz zupelnie niczego nie robic co jest niestety cicha akceptacja tego, co robia dzieci.
Zmykam do tych moich bielusienkich scian.
Madry wie co mowi, glupi mowi co wie.
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)