Post: #164
Na imprezie bezalkoholowej to chyba nigdy nie byłem, natomiast często zdarzyło mi się być biernym uczestnikiem imprezki z alkoholem... I bawiłem się tak samo.
Dodam na marginesie że moja abstynencja nie wynikała z faktu że byłem kierowcą itp... Tylko z faktu że z niektórymi znajomymi alkoholu pić nie lubię.
Taka zabawa na trzeźwo ma wiele plusów... np:brak kaca
... Czy też możliwość spojrzenia trzeżwym okiem na podpitych lub pijanych... Posłuchania tego i owego
.
Czasem dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć... o sobie też
.
Ychna... No wiesz 3 drinki to pojęcie wzgledne.. Jak to np: seta z red bullem... To się nie dziwie że było "chwiejnie "
.
Dodam na marginesie że moja abstynencja nie wynikała z faktu że byłem kierowcą itp... Tylko z faktu że z niektórymi znajomymi alkoholu pić nie lubię.
Taka zabawa na trzeźwo ma wiele plusów... np:brak kaca
... Czy też możliwość spojrzenia trzeżwym okiem na podpitych lub pijanych... Posłuchania tego i owego
. Czasem dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć... o sobie też
. Ychna... No wiesz 3 drinki to pojęcie wzgledne.. Jak to np: seta z red bullem... To się nie dziwie że było "chwiejnie "
.
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)