Post: #72
Ferdydurke, pozostaję pod wrażeniem tego jak bardzo mocno jesteś przekonany o tym, że jesteś zabawny.
Cóż...o ile humor Miecznika mnie często bawi, o tyle twój jakoś tak...nie bardzo
Co zaś indeksu sie tyczy....
miałam "szczęście" kończyć studia w jeszcze komunistycznych czasach w Polsce.
Te czasy były złe i nie chciałabym ich powrotu, ale prawda jet taka, ze poziom wykształcenia ludzi z tamtych czasów w porównaniu z tym obecnym, to....niebo a ziemia.
Gdy ja studiowałam, to w dużym mieście jakim jest Wrocław było kilka uczelni: Uniwersytet Wrocławski, Politechnika i kilka Akademii, w tym artystyczne.
Ludzie, kończąc te uczelnie i otrzymując tytuł mgr albo mgr inż. mieli konkretna wiedze kierunkowa, ale też byli ogarnięci ogólnie. No może tylko z językami obcymi nie było najlepiej, fakt.
Kilka lat później, gdy Polska zachlysnela się wszystkim co zachodnie, wolny rynek ogarnął również szkolnictwo....niestety
Powstały niezliczone ilości prywatnych szkół, począwszy od podstawowych przez licea na wyższych kończąc.
Do szkół tych nowobogaccy rodzice posłali swoje pociechy małe i duże, które otrzymywały oceny i kolejne promocje nie za wiedzę tylko za pieniądze tatusia.
Efekt jest taki,ze nie każdy polski maturzysta potrafi wymienić państwa i ich stolice, które granicą z Polską.
Potem taki tuman idzie do wyższej szkoły prywatnej
i zostaje magistrem czegoś tam, choć powinien mieć tytuł: mgr głupoty
Cóż...o ile humor Miecznika mnie często bawi, o tyle twój jakoś tak...nie bardzo
Co zaś indeksu sie tyczy....
miałam "szczęście" kończyć studia w jeszcze komunistycznych czasach w Polsce.
Te czasy były złe i nie chciałabym ich powrotu, ale prawda jet taka, ze poziom wykształcenia ludzi z tamtych czasów w porównaniu z tym obecnym, to....niebo a ziemia.
Gdy ja studiowałam, to w dużym mieście jakim jest Wrocław było kilka uczelni: Uniwersytet Wrocławski, Politechnika i kilka Akademii, w tym artystyczne.
Ludzie, kończąc te uczelnie i otrzymując tytuł mgr albo mgr inż. mieli konkretna wiedze kierunkowa, ale też byli ogarnięci ogólnie. No może tylko z językami obcymi nie było najlepiej, fakt.
Kilka lat później, gdy Polska zachlysnela się wszystkim co zachodnie, wolny rynek ogarnął również szkolnictwo....niestety
Powstały niezliczone ilości prywatnych szkół, począwszy od podstawowych przez licea na wyższych kończąc.
Do szkół tych nowobogaccy rodzice posłali swoje pociechy małe i duże, które otrzymywały oceny i kolejne promocje nie za wiedzę tylko za pieniądze tatusia.
Efekt jest taki,ze nie każdy polski maturzysta potrafi wymienić państwa i ich stolice, które granicą z Polską.
Potem taki tuman idzie do wyższej szkoły prywatnej
i zostaje magistrem czegoś tam, choć powinien mieć tytuł: mgr głupoty
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)