Post: #25
(27-04-2019, 23:05)egle napisał(a): Mądrze, ale dostrzegam pewna ułomność. Wszystko jest kwestia spostrzegania. Włącza się nam tu subiektywizm. Dla nas coś jest błędem, dla innych już nie. Czasem jest tak, ze ten błąd przykrywa się innymi czynami.
Może właśnie tez między innymi dlatego potem się komplikuje. Inaczej jest, kiedy sami dochodzimy do konstruktywnych wniosków, a inaczej, kiedy ktoś nam te błędy wskaże.
To prawda, czasem lepiej zamilknąć, niż powiedzieć przepraszam..
Szukanie alibi w postaci dowartosciowan subiektywnych nie zmienia faktu, ze blad zostal popelniony.
Czy sami dojdziemy do wniosku lub tez blad zostanie nam wskazany, jest jedynie forma odkrycia.
Zycie bez bledow jest niemozliwe.
Z tym chyba sie zgadzamy.
Jezeli zatem wiemy, ze nie przejdziemy przez zycie bez ich popelniania, musimy w sobie wypracowac umiejetnosc ich oceniania i dostrzegania.
...jezeli sie smieje, to jedynie dlatego, ze jutro moge nie miec zebow
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)