Post: #2811
wrecz przeciwnie, dzieci straja sie jak najczesciej do domu przyjezdzac , spedzamy tez swieta razem, a maz ma zawsze jakis dobry pomysl na spedzenie wolnego czasu, zeby mu nie sprawic przykrosci to nawet chodze z nim do kina i na dlugie spacery i do museum i do theatru i na imprezy a najchetniej rzucilabym sie do lozka i odespala caly tydzien, jem to co on ugotuje i nie marudze, sprzatam kuchnie po jego gotowaniu, i wierzcie mi, do kazdego troche czegos bierze oddzielne naczynie, lyzke lub widelec, wysylam go czesto po zakupy i nawet jak wraca zupelnie z czym innym nie robie mu wymowek, dbam o jego dobre samopoczucie tak jak on dba o moje samopoczucie, jest fajnie, my sie wspaniale rozumiemy i uzupelniamy,nie zamienilabym go na zadnego innego
ja siedze w necie, rozmawiam z nim opiekuje sie Diego i jeszcze sprzatam w miedzyczasie, jest fajnie
ja siedze w necie, rozmawiam z nim opiekuje sie Diego i jeszcze sprzatam w miedzyczasie, jest fajnie
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)