Post: #1018
Ja swojej niejednokrotnie miewałem dosyć, ale nie zamieniłbym jej na żadną inną, chociaż rozumiem Twój ból. U mnie w domu było 5 osób i jeśli chodziło o zabawę z piesą, to chętny był każdy, każdy też czuł się właścicielem. Ale jak przyszło wyjść na spacer, zwłaszcza o 7 rano, to wtedy bezapelacyjnie pies należał do mnie
- moja wabi się Fiona, a Twoja?
A jeśli mowa o marudzeniu, to ja też czasem lubię ten "sport"
- moja wabi się Fiona, a Twoja?A jeśli mowa o marudzeniu, to ja też czasem lubię ten "sport"
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)