Post: #1957
Oho, widzę że Hiszpan zelektryzował nawet przebieranca Leona
Unka, masz rację, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Teraz fascynuje mnie ze w styczniu mogę w Hiszpanii wyjść z domu w swetrze, że wciąż świeci słońce, że wieczorem do późnych godzin można siedzieć w restauracji na zewnątrz popijając aqua de Valencia albo zjadając jamóna serrano i oliwki.
Pewnie jednak gdybym pobyla tam dłużej, odczuła bym brak przyjaciół i znajomych, których mam tutaj...
Renia, hiszpański znam na tyle żeby kogoś pozdrowić, zamówić coś w restauracji podziękować.
Sporo rozumiem.
A spanisch - valenciano ma dużo naleciałosci z francuskiego, który znam.
Leon...
https://m.facebook.com/DulceDeLecheRuzafa/
Unka, masz rację, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Teraz fascynuje mnie ze w styczniu mogę w Hiszpanii wyjść z domu w swetrze, że wciąż świeci słońce, że wieczorem do późnych godzin można siedzieć w restauracji na zewnątrz popijając aqua de Valencia albo zjadając jamóna serrano i oliwki.
Pewnie jednak gdybym pobyla tam dłużej, odczuła bym brak przyjaciół i znajomych, których mam tutaj...
Renia, hiszpański znam na tyle żeby kogoś pozdrowić, zamówić coś w restauracji podziękować.
Sporo rozumiem.
A spanisch - valenciano ma dużo naleciałosci z francuskiego, który znam.
Leon...
https://m.facebook.com/DulceDeLecheRuzafa/
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)