Post: #1303
[quote='ferdydurke' pid='52736' dateline='1547401133']
Nie wiem jakie stawki były, kiedy ty rozładowywałeś wagony. Ja za jedną nockę od szóstej do szóstej w końcu lat 70-tych dostawałem niecałe 3000 zł. Płacone było od tonażu. Jak miałeś farta i skład miał dużo wagonów samorozładowujących się to kasa się sypała. Narobić się trzeba było, kiedy były wagony, które trzeba było opróżniać mechanicznymi łopatami. W tym samym czasie miałem stypednium fundowane 1800 zł miesięcznie.
Te prawie 3000 zł to był kawał szmalu wtedy. ca. 25 dolców.
Ferdydurke ,
W dekadzie o ktorej piszesz, „ fizyczny“ zarabial srednio 3000 zl.
Ty zarobiles to w jedna noc?
Pamiec masz imponujaca, wiec napewno pamietasz gdzie tak kosmicznie placili.
Nie pamietam stawek za ktore ja machalem lopata.
„Paliwo“ sie skonczylo, to trzeba bylo sobie radzic.
Lata byly sloneczne, dziewczyny jak maliny.... ale bez siana, to i szpan nie pomagal.
Nie wiem jakie stawki były, kiedy ty rozładowywałeś wagony. Ja za jedną nockę od szóstej do szóstej w końcu lat 70-tych dostawałem niecałe 3000 zł. Płacone było od tonażu. Jak miałeś farta i skład miał dużo wagonów samorozładowujących się to kasa się sypała. Narobić się trzeba było, kiedy były wagony, które trzeba było opróżniać mechanicznymi łopatami. W tym samym czasie miałem stypednium fundowane 1800 zł miesięcznie.
Te prawie 3000 zł to był kawał szmalu wtedy. ca. 25 dolców.
Ferdydurke ,
W dekadzie o ktorej piszesz, „ fizyczny“ zarabial srednio 3000 zl.
Ty zarobiles to w jedna noc?
Pamiec masz imponujaca, wiec napewno pamietasz gdzie tak kosmicznie placili.
Nie pamietam stawek za ktore ja machalem lopata.
„Paliwo“ sie skonczylo, to trzeba bylo sobie radzic.
Lata byly sloneczne, dziewczyny jak maliny.... ale bez siana, to i szpan nie pomagal.
...jezeli sie smieje, to jedynie dlatego, ze jutro moge nie miec zebow
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)