Post: #17
To jest mozliwe......
Jaki normalny pies rozumie po bawarsku?
Mialem w zyciu dwa psy.
Pierwszego jako dziecko, drugiego jako dojrzaly czlowiek.
Ten pierwszy nie nosil zadnej obrozy.
Nie strzelano do niego z grochu, nie ciagnieto za uszy.... i takie tam.
To byl okres, gdy nie bylo psich psychologow, terapeutow i tych wszystkich posiadaczy psich dyplomow.
Biegal ze mna po lasach, po lakach .... i kapal sie ze mna w morzu.
Mial udane psie zycie i nikt nie musial prostowac mu kregoslupa.
Dobry czlowiek byl.
Drugiego wybrala moja Ex.
Foxterrier.
Ktos kto mial z ta rasa do czynienia, wie jakiego diabla przyprowadzono mi do domu.
Po dwoch remontach mieszkania, zdecydowalem siegnac po rade " fachowcow".
Bedac w PL znalazlem psiego magistra.
Zaczelo sie od specjalnych obrozy elektrycznych, kolczatych, rzucania grochem i takie tam.
" Panie to jest Foxi i inaczej nie dasz Pan rady"
Podziekowalem za wizyte w SM-studio.
W DE poszukalem uznanej szkoly dla psow.
Znalezienie miejsca na studia nie bylo tak skomplikowane.
Po dwoch godzinach " wykladow" zapytalem..... kiedy oni w koncu zajma sie psem?
No tak..... Foxi to skomplikowany przypadek.
Dalem spokoj.
Wrocilem pamiecia do mojego pierwszego i zaczalem wszystko od poczatku.
Spedzalem z nim duzo czasu i zona zaczela zalowac, ze kupila nam psa.
Pies sie wyluzowal i zostal kochanym czlonkiem rodziny.
Byl z nami do konca i kazdy dzien z nim to byla przyjemnosc.
Co zrobic aby pies nie szczekal?
Nie kupujcie psa, jezeli nie macie dla niego czasu.
Ot.... cala tajemnica Mundialu.
Jaki normalny pies rozumie po bawarsku?
Mialem w zyciu dwa psy.
Pierwszego jako dziecko, drugiego jako dojrzaly czlowiek.
Ten pierwszy nie nosil zadnej obrozy.
Nie strzelano do niego z grochu, nie ciagnieto za uszy.... i takie tam.
To byl okres, gdy nie bylo psich psychologow, terapeutow i tych wszystkich posiadaczy psich dyplomow.
Biegal ze mna po lasach, po lakach .... i kapal sie ze mna w morzu.
Mial udane psie zycie i nikt nie musial prostowac mu kregoslupa.
Dobry czlowiek byl.
Drugiego wybrala moja Ex.
Foxterrier.
Ktos kto mial z ta rasa do czynienia, wie jakiego diabla przyprowadzono mi do domu.
Po dwoch remontach mieszkania, zdecydowalem siegnac po rade " fachowcow".
Bedac w PL znalazlem psiego magistra.
Zaczelo sie od specjalnych obrozy elektrycznych, kolczatych, rzucania grochem i takie tam.
" Panie to jest Foxi i inaczej nie dasz Pan rady"
Podziekowalem za wizyte w SM-studio.
W DE poszukalem uznanej szkoly dla psow.
Znalezienie miejsca na studia nie bylo tak skomplikowane.
Po dwoch godzinach " wykladow" zapytalem..... kiedy oni w koncu zajma sie psem?
No tak..... Foxi to skomplikowany przypadek.
Dalem spokoj.
Wrocilem pamiecia do mojego pierwszego i zaczalem wszystko od poczatku.
Spedzalem z nim duzo czasu i zona zaczela zalowac, ze kupila nam psa.
Pies sie wyluzowal i zostal kochanym czlonkiem rodziny.
Byl z nami do konca i kazdy dzien z nim to byla przyjemnosc.
Co zrobic aby pies nie szczekal?
Nie kupujcie psa, jezeli nie macie dla niego czasu.
Ot.... cala tajemnica Mundialu.
...jezeli sie smieje, to jedynie dlatego, ze jutro moge nie miec zebow
