Post: #1808
Iberte, twój post odczytałem jaką dobrą anegdotę, ale że miałem szczęście wypić z Jankiem Hilmsbachem wódkę i acnosan, to wiem co on potrafił wypić! Człowiek wiadro!
Kolega z Warszawy, który zaaranżował to całe spotkanie opowiadał, że Janek miał Stammkneipe gdzie pił i nie płacił, ale każde swoje honorarium oddawał bufetowej. Tak jak wziął kopertę w poltelowskiej kasie, tak ją oddawał bufetowej. Nie liczył i nie zaglądał do niej. Mógł sobie pozwolić na ten luksus, bo małżonka prowadziła zakład kamieniarski, gdzie on był mistrzem i firmował zakład.
Kolega z Warszawy, który zaaranżował to całe spotkanie opowiadał, że Janek miał Stammkneipe gdzie pił i nie płacił, ale każde swoje honorarium oddawał bufetowej. Tak jak wziął kopertę w poltelowskiej kasie, tak ją oddawał bufetowej. Nie liczył i nie zaglądał do niej. Mógł sobie pozwolić na ten luksus, bo małżonka prowadziła zakład kamieniarski, gdzie on był mistrzem i firmował zakład.
(16-04-2018, 23:39)iberte napisał(a): Jak sie tak Ferdydurke zbierzesz w sobie i przelecisz nekrologi,to dojdziesz do wniosku,ze niemieckich "gwiazd" swiatowego formatu, starczy ci na dwie dlonie przy zalozeniu,ze palcow Ci nie brakuje.Jaki przedział czasowy mam do dyspozycji?
O co ten szum?
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)