Post: #1099
(04-02-2018, 20:24)ferdydurke napisał(a):(04-02-2018, 19:33)iberte napisał(a): Od 1941 Volkslista byla sposobem na uzpelnianie brakow w Wehrmacht.Iberte, na Slonsku Uhry tykały trochę inaczej jak w centralnej Polsce.
Powszechnym zjawiskiem bylo podpisywanie jej pod przymusem.
Jako Slonzak musisz przeciez o tym wiedziec.
Czy wy mieliscie inne koty?
Mój dziadek ze strony matki wylądował w armii wojska polskiego i ponoć z Armią Andersa dotarł do Anglii.
Nigdy go nie widziałem.
Babcia ze strony matki, jak i dziadkowie ze strony ojca żadnych list podpisywać nie musieli, bo urodzili się w państwie niemieckim i byli Niemcami.
Już to kiedyś pisałem - chyba w naszym sporze o przynależność narodową, że mój ojciec w 1945 r. nie potrafił słowa po polsku wypowiedzieć. W 1951 roku obywatelstwo polskie mojemu ojcu zostało nadane przymusowo, tak jak i jego bratu i jego rodzicom, czyli moim dziadkom.
Ferdydurke,
No widzisz.
Jezeli u Was bylo inaczej i nie wiesz jak bylo u nas.....to po co szydzic?
Znasz chociaz jedna historie ludzka z miasta Lodzi?
Wyszukujesz liczby i nie wiesz ile tragedii sie za nimi kryje.
...jezeli sie smieje, to jedynie dlatego, ze jutro moge nie miec zebow
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)