Post: #454
(08-01-2018, 23:35)phoenix napisał(a): Psychologowie zajmujacy sie tematyka relacji matki z corka udowodnili, ze "walka" trwa przez tak +/- 30 lat zycia corki.To taki mit sprawdzony ,a psychologowie opieraja sie na opowiesciach matek i corek
Wtedy bywaja okresy buntu dziecka, wscieklizny matki, roznego rodzaju pretensji, i innych cudow-wiankow.
To trzeba...przetrwac.
Madra matka to wie, a ze corka madrej matki tez glupia nie jest, wiec uczy sie tego.
Final jest taki, ze mocno dorosla corka telefonuje do swojej niemlodej juz matki tak czesto jak to mozliwe, wysluchuje po rat 5 i 10 tych samych opowiesci, wcale sie nie irytujac, a jak matce krzywda sie dzieej, badz choroba puka do drzwi, to leci do niej na miotle z najodleglejszego zakatka na ziemi.
Moja mama przetrwala ,ja też, teraz telefony sie nie urywają .Mądra moja mamusia mowila siedz cicho i czekaj ,no i doczekalam się .....: 
(08-01-2018, 23:43)ferdydurke napisał(a): Ja przypominając sobie moją młodość prawie zawsze byłem brany przez kobiety. To one robiły ten pierwszy krok.To jakbys na mnie trafił to bys sie nie doczekał
One wiedziały czego chcą i potrafiły o to zawalczyć.

A nawet jakbyś chciał sie za mnie wziążć ,to tez musiałbyś zawalczyc
Pewnikiem odechciałoby Ci się
(08-01-2018, 23:33)ferdydurke napisał(a): Wychowałem się w mieście gdzie 25% mieszkańców pochodziło zza Buga i wiem jak to wyglądało.Ja jestem zza Buga oswiadczam że nie miałam skrobanki ,moi bracia nie wylądowali w kryminale,zostałam matka w wieku 22 lat
Za ścianą miałem sąsiadów zza Buga. Nie było miesiąca, by MO nie musiała interweniować w rodzinnych rozmowach.
Ich syn w wieku 16 lat wylądował w kryminale, ich córka w wieku 15 lat miała za sobą trzy skrobanki, a w wieku 16 lat została szczęśliwą matką. Zapewniam cię, że to są FAKTY!
To są fakty
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)