Post: #448
(08-01-2018, 22:13)ferdydurke napisał(a):(08-01-2018, 20:54)phoenix napisał(a): Moge smialo powiedziec, ze w moich rodzicach mialam i mam(oby jak najdluzej) prawdziwych przyjaciolMyślę, że jest to najnormalniejsza rzecz pod słońcem, smutne by było gdyby było inaczej.
(08-01-2018, 21:26)iberte napisał(a): Ferdydurke,Przypuszczam, że raczej rzucisz się w lodowatą wodę, by go ratować przed utopieniem się!
ja ma jedno dziecko,ktore ma piec nastawien i 150 pomyslow na zycie.
Po 10 semestrze....przestalem liczyc.
Przeciez go nie utopie...
Po tym gdy praktyke zrobil w mojej firmie,widze swiatelko w tunelu.
Jednak czy to nie jest swiatlo pociagu co jedzie z przeciwka....pewien nie jestem.![]()
Ja zrobiłbym to samo!
W moim przypadku temperatura wody jest przyjemna jak letnia kapiel w Adriatyku...zimne wody już z młodą mamy za sobą...uffffff, na szczęście

Ostatnimi czasy bywaja nawet takie momenty ze to ona mnie duchowo wspiera.


![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)