Post: #244
Pozwolę sobie teraz na małe faux pas, ale było ono rzeczywistością w której się wychowałem i która należy do polskiej mitologii.
Szkoła podstawowa do której uczeszczałem przez 6,5 roku - pierwsze półtora roku spędziłem w innej szkole - budowa kolejnej tysiąclatki lekko się opóźniła
, miała za sąsiedztwo trzy hotele robotnicze. Te budynki były nazywne w pogardlwym tonie "wulczakami" a ich mieszkańcy byli "wulcami".
Nasi eksperci od lwowskiej historii zapewne w mgnieniu oka i bez zaglądania do Wiki będą wiedzieli o co chodzi.
Ja jako dziecko nie wiedziałem o co biega, dopiero po latach zainteresowałem się etymologią tego słowa.
Wulec był wulec, przyjechał z kartonem na Sląsk by szukać swojego szczęścia. Zachowywał się jak wściekły pies który urwał się z łańcucha i miał święte przekonanie, że przywiózł kulturę na Slonsk. On z rodziny analfabetów przytargał na Slonsk kaganek oświaty!.
Dlatego obecny Slonsk wygląda tak jak wygląda.
Takie było ich przekonanie do końca lat 70-tych. Nie docierało do ich wulcowych głów, że Slonzoki od ponad 100 lat zlikwidowały analfabetyzm do 1,5 %.
Nie docierały do tych natchnionych zbawicieli ludności slonskiej fakty, że Slonzoki już wtedy miały więcej noblistów niż cała Polska.
Nie dociera to do dzisiaj! Slonsk wydał największą ilość noblistów ze wszystkich niemieckich Landów. Zdziwieni?
A teraz to faux pas, które zawarło się w słowie "wulec"
4 lipca 1941 roku Niemcy rozstrzelili na Wzgórzach Wuleckich w Lwowie polską inteligencje 21 profesorów plus 13 członków rodziny.
Chcę zaznaczyć, że to nie ja wymyśliłem słowo WULEC. Chcę podkreślić to, że bardzo żałuję tego, że tych profesorów rozstrzelono, bo gdyby tego nie zrobiono, to być może na Slonsk przybyli by ludzie, którzy by Slonzokom dorównywali.
Szkoła podstawowa do której uczeszczałem przez 6,5 roku - pierwsze półtora roku spędziłem w innej szkole - budowa kolejnej tysiąclatki lekko się opóźniła
, miała za sąsiedztwo trzy hotele robotnicze. Te budynki były nazywne w pogardlwym tonie "wulczakami" a ich mieszkańcy byli "wulcami". Nasi eksperci od lwowskiej historii zapewne w mgnieniu oka i bez zaglądania do Wiki będą wiedzieli o co chodzi.
Ja jako dziecko nie wiedziałem o co biega, dopiero po latach zainteresowałem się etymologią tego słowa.
Wulec był wulec, przyjechał z kartonem na Sląsk by szukać swojego szczęścia. Zachowywał się jak wściekły pies który urwał się z łańcucha i miał święte przekonanie, że przywiózł kulturę na Slonsk. On z rodziny analfabetów przytargał na Slonsk kaganek oświaty!.
Dlatego obecny Slonsk wygląda tak jak wygląda.
Takie było ich przekonanie do końca lat 70-tych. Nie docierało do ich wulcowych głów, że Slonzoki od ponad 100 lat zlikwidowały analfabetyzm do 1,5 %.
Nie docierały do tych natchnionych zbawicieli ludności slonskiej fakty, że Slonzoki już wtedy miały więcej noblistów niż cała Polska.
Nie dociera to do dzisiaj! Slonsk wydał największą ilość noblistów ze wszystkich niemieckich Landów. Zdziwieni?
A teraz to faux pas, które zawarło się w słowie "wulec"
4 lipca 1941 roku Niemcy rozstrzelili na Wzgórzach Wuleckich w Lwowie polską inteligencje 21 profesorów plus 13 członków rodziny.
Chcę zaznaczyć, że to nie ja wymyśliłem słowo WULEC. Chcę podkreślić to, że bardzo żałuję tego, że tych profesorów rozstrzelono, bo gdyby tego nie zrobiono, to być może na Slonsk przybyli by ludzie, którzy by Slonzokom dorównywali.
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)