Jesteś nowy na naszym forum?

Zapoznaj się z innymi i dowiedz gdzie i jak możesz zamieścić ogłoszenia.

Czytaj więcej

Nowy serwis z ogłoszeniami

Zapraszamy na nasz nowy serwis z ogłoszeniami. Znajdziecie tam sporo interesujących ogłoszeń. Czytaj więcej

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli masz jakiś problem i potrzebujesz pomocy napisz a na pewno pomożemy.

Czytaj więcej

Nabór na Moderatora i Redaktora

Poszukujemy Moderatorów i Redaktorów na nasze forum. Chciałbyś dołączyć?

Czytaj więcej
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Koszmar Agnieszki z Chorzowa. Nowe fakty
Post: #1
Koszmar Agnieszki z Chorzowa. Nowe fakty

[Obrazek: 9bd506655de212fdmed.jpg]

Była bita, wyzywana i poniżana przez domowego kata. Musiała ulegać mu we wszystkim i uprawiać z nim seks, by dostać cokolwiek do jedzenia! Koszmar Agnieszki H. (30 l.) z Chorzowa trwał przez 13 lat. Przerażona, zastraszona kobieta bała się, że jeśli nie zgodzi się oddać swego ciała oprawcy, stanie jej się jeszcze gorsza krzywda!

Chorzowska kamienica. Agnieszka H. mieszka na 2. piętrze. Choć od kilku dni nie musi się już bać, ciągle jest w szoku, trzęsie się i nerwowo rozgląda, opowiadając o tym, co ją spotkało. Doznała potwornych krzywd z ręki człowieka, w którym się zakochała...


Grzegorza poznała, gdy miała niecałe 17 lat. Starszy o kilka lat mężczyzna bardzo jej się podobał. Czuła, że to miłość, zaczęli więc razem mieszkać. Urodziła mu dwoje dzieci. Niestety, potem sielanka się skończyła. Jak ustalili śledczy, Grzegorz S. (wtedy 35 l.) pokazał swoje prawdziwe oblicze zwyrodniałego tyrana. Bił, krzyczał, uważał się za jej pana i władcę. Dziewczyna – ze strachu o siebie i dzieci – musiała mu być uległa.

Agnieszka mówi wprost, że była zmuszana do seksu i tylko tak mogła "zasłużyć" na jedzenie. Każde jej wyjście musiało być "zatwierdzone" przez kata. W zeszłym roku po awanturze na krótko się wyniósł, ale potem wrócił i wprowadził się znów do niej i dzieci. – To było straszne, jestem strzępkiem nerwów – opowiada Agnieszka. Na jej ręce widać wytatuowane jego imię.

Kobieta z trudnością opowiada nam o swoim życiu z oprawcą. On, pracownik piekarni, był jedynym żywicielem rodziny. Wyzywał ją od nieuków, bił po twarzy, tak, że miała sińce pod oczami. Dlaczego to znosiła?

– Kiedyś go kochałam, jest ojcem moich dzieci. A potem się bałam... – mówi Agnieszka, ocierając łzy. Z jej słów jasno wynika, że lata zniewolenia zrobiły z niej przerażoną marionetkę, która bała się nawet myśleć o tym, by wyrwać się z koszmaru. – Jak się rozstaliśmy w zeszłym roku, to nie umiałam nic ogarnąć, nie potrafiłam funkcjonować, tak mnie omamił. Dzwoniłam do niego, żeby wrócił, on tak to robił, tak stylizował to nasze życie, że ja nie umiałam inaczej postąpić. Byłam zastraszona.

Dopiero kilka dni temu zdobyła się na odwagę: poszła na policję i opowiedziała o swoich katuszach. – Zatrzymaliśmy podejrzanego podczas kolejnej awantury domowej, którą sam wszczął – mówi Justyna Dziedzic, rzeczniczka chorzowskiej policji. I dodaje: – Śledczy ustalili, że od 2000 r. znęcał się nad Agnieszką psychicznie i fizycznie. We wtorek prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Ma nakaz opuszczenia mieszkania kobiety. Za znęcanie się grozi mu do 5 lat więzienia.

– Gdy go wypuścili, przyszedł po część gratów i spytał, czy za nim płakałam. Myślę, że dalej gra na moich uczuciach – mówi Agnieszka. Teraz mieszka już sama z dziećmi.

Kat wyprowadził się do swojej matki. Ma jednak wrócić po resztę rzeczy: telewizor, kino domowe i meble. Bo uważa, ze wszystko jest tylko jego własnością...

Podobny przypadek był w Austrii


Pięc lat temu wyszła na jaw potworna sprawa Austriaka Josefa Fritzla. Więził i gwałcił swą córkę przez 24 lata! Gdy miała 18 lat, zamknął ją w specjalnym bunkrze, który sam zbudował. Aby się do niego dostać – był ukryty pod domem – trzeba było pokonać aż ośmioro różnych drzwi.

Przez dwie dekady życia w ukrywanym przed światem lochu córka urodziła mu siedmioro dzieci, z czego troje podrzucił pod drzwi swego domu, po czym adoptował i wychowywał. Jedno dziecko zmarło przy porodzie, a troje pozostałych żyło z matką w bunkrze do 2008 r. Na procesie żona zarzekała się, że nic nie wiedziała. Potwór z Amstetten dostał dożywocie.

źródło: nasygnale.pl
| Zarabianie w internecie |

Znajdziesz mnie na facebook'u, instagramie oraz youtubie.
05-07-2013, 12:10
Cytuj

Post: #2
I co tu mozna napisac wiecej....

Do czarnej dziuru bez prawa do promieni slonecznych!

Co do kobiety to o 13 lat za pozno zdecydowala sie na godne zycie.
10-01-2015, 20:05
Cytuj



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Koszmar na Śląsku - trzymali ciało staruszka i brali pieniądze fabek 1 1,910 10-01-2015, 20:07
Ostatni post: Anita

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: