Post: #34
Czesc, Renka
Temat , ja temat.. moze i dobry,- czas pokaze ,
bedzie sie rozwijal dopoki bedä tu zainteresowani zaglädac i wyrazac swoje zdanie .
Jako gospodyni powinienas w subtelny sposob zachecac do dyskusji, a nie zniechecac.
Poczytaj wpisy, pozwol zeby inni reagowali, daj sie zastanowic.
Twoim ustawicznie powracajäcym bledem zas jest natychmiastowe rozstrzyganie
czy autor wpisu pisze po twojej mysli,
i czy go lubisz .
Tym sposobem wiele twoich nawet dobrze zapowiadajäcych tematow , po kilku dniach startuje w nieodwracalnä Nirvane .
Zdecydujesz ze cos Ci nie pasuje -zaraz nieomieszkasz piszäcego ustawic wedlug siebie i strofowac .
Kto to lubi ?
Nie Renka, mysle ze najdalej zachodzä autorzy tematow gdy sä bezstronni i humorzasci -owszem kierujä
ale nie nakazujä .
Patrz na zielonke , jej " Glupi i mädrzy.. "mial poczytnosc az wylazla z niej znowu wredota
i zaczela obrazac i ustawiac ludzi tam piszäcych .
Potem zeszla skruszona na te swoje sprawdzone juz wielokrotnie bigosy kaszanki
zeby znowu zakonczyc na prostatach cipach i extrementach ..
tja,- dla doroslych -meczäce i nudne .
Themat wisi .
Teraz i ona zobaczyla ze temat zawisl , wiec pod plaszczykiem niby refleksji na temat pogrzebu Adamowicza nagle probuje sie pogodzic z wyszydzanymi , wybaczac ( niby co ? ) wyciägac reke..
No moze na wszelakie sposoby osmieszany i obrazany przez niä Ferdydurke , albo i ty Reniu wybaczycie jej
ale prawde mowiäc kto w to wierzy ?
Znacie jä od podszewki i wiecie ze juz taka jest i sie nie zmieni .
Inaczej wpisywacze przycupnä na innym, moze nawet twoim
i "glupi i mädrzy" wymsknä sie zielonce z räczki.
W sumie mysle ze za duzy nacisk przykladacie do posiadania tematu.
Jak sie fajnie czyta, az sie checa cos wpisac, nawet jakby to byl przepis na ogorkowä .
Kto temat o ogorkowej zalozyl, wcale mnie nie interesuje i nie ma znaczenia .
Amen,
Co do zycia singli , nie mam wiele do powiedzenia,
mysle tylko ze dzisiejsze czasy sä takie ze czlowiek nie ma juz cierpliwosci marnowac je dla kobiety
czy mezczyzny ktory okazal sie innym ,niz sie go poznalo, niz by sie go chcialo .
Nie myslimy jednak ze nie ma takiego ktory sie z biegiem lat nie zmienia, nie ksztaltuje , nie dorasta .
Jego bledy , jego styl bycia , zachowanie jest inne niz bylo,
ale czy my tez sie nie zmienilismy, tez nie mamy innych oczekiwan .
Czy nie mamy tez winy ?.
Nasze prabacie wytrzymywaly ze swoimi 60-70 lat, nasze mamy juz nie wszystkie .
My jak musimy, - inaczej- adijos upierdliwy typie, -bo juz za rogiem czeka nastepny.
To ustawiczne zmienianie partnerow jest tak normalne ze nikogo juz nie dziwi .
Dziecko podczas pierwszych 25 lat swojego mlodego zycia widzialo matke czy ojca
spiäcego w ich wlasnym domu- sypialni z 5-10 obcycymi ludzmi .
Ma czesto przyszywanych braciszkow i siostrzyczki .
Przezywalo matczynä egzaltacje , zakochania, skowronki,
-potem znowu codziennosc i krach
i apjac nowy partner i nowa egzaltacja ...
Nie dziwie sie ze jest tyle singli i ich ilosc rosnie .
Powiem :
NIEMCY SÄ TEMU WINNI !!!
Samotnym matkom produkujäcym dzieci dodajä tu do zycia, -dodajä na mieszkanie, na meble na ciuchy.
Facet nie chce placic, -placä za faceta .
Zaraz mi tu jakas samotna matka wskoczy i powie ze to wcale az nie taki miod...
No tak, moze i nie miod, ale niech powie to np naszym rodaczkom , ktore juz po pol roku w D,
chcÄ tez zostawiac faceta z ktorym sie tu przybylo, bo je mierzi, bo nie chcä z nimi juz byc,
bo majä szanse na innych, lepszych , bo im doplacä do zycia.
I tu -im wiecej dzieci, tym bardziej sie oplaca.
Tak wiekszosc mlodych kobiet stawia na MP takowe pytania.
Co mi sie nalezy gdy..
Ile dostante..
Gdzie mam sie udac..
Czy on musi..
czy mi dadzä na..
Uj rozpisalam sie, a musze robic obiad mojemu , stale temu samemu..
Milej niedzieli Renka i wsiem..
Temat , ja temat.. moze i dobry,- czas pokaze ,
bedzie sie rozwijal dopoki bedä tu zainteresowani zaglädac i wyrazac swoje zdanie .
Jako gospodyni powinienas w subtelny sposob zachecac do dyskusji, a nie zniechecac.
Poczytaj wpisy, pozwol zeby inni reagowali, daj sie zastanowic.
Twoim ustawicznie powracajäcym bledem zas jest natychmiastowe rozstrzyganie
czy autor wpisu pisze po twojej mysli,
i czy go lubisz .
Tym sposobem wiele twoich nawet dobrze zapowiadajäcych tematow , po kilku dniach startuje w nieodwracalnä Nirvane .
Zdecydujesz ze cos Ci nie pasuje -zaraz nieomieszkasz piszäcego ustawic wedlug siebie i strofowac .
Kto to lubi ?
Nie Renka, mysle ze najdalej zachodzä autorzy tematow gdy sä bezstronni i humorzasci -owszem kierujä
ale nie nakazujä .
Patrz na zielonke , jej " Glupi i mädrzy.. "mial poczytnosc az wylazla z niej znowu wredota
i zaczela obrazac i ustawiac ludzi tam piszäcych .
Potem zeszla skruszona na te swoje sprawdzone juz wielokrotnie bigosy kaszanki
zeby znowu zakonczyc na prostatach cipach i extrementach ..
tja,- dla doroslych -meczäce i nudne .
Themat wisi .
Teraz i ona zobaczyla ze temat zawisl , wiec pod plaszczykiem niby refleksji na temat pogrzebu Adamowicza nagle probuje sie pogodzic z wyszydzanymi , wybaczac ( niby co ? ) wyciägac reke..
No moze na wszelakie sposoby osmieszany i obrazany przez niä Ferdydurke , albo i ty Reniu wybaczycie jej
ale prawde mowiäc kto w to wierzy ?
Znacie jä od podszewki i wiecie ze juz taka jest i sie nie zmieni .
Inaczej wpisywacze przycupnä na innym, moze nawet twoim
i "glupi i mädrzy" wymsknä sie zielonce z räczki.
W sumie mysle ze za duzy nacisk przykladacie do posiadania tematu.
Jak sie fajnie czyta, az sie checa cos wpisac, nawet jakby to byl przepis na ogorkowä .
Kto temat o ogorkowej zalozyl, wcale mnie nie interesuje i nie ma znaczenia .
Amen,
Co do zycia singli , nie mam wiele do powiedzenia,
mysle tylko ze dzisiejsze czasy sä takie ze czlowiek nie ma juz cierpliwosci marnowac je dla kobiety
czy mezczyzny ktory okazal sie innym ,niz sie go poznalo, niz by sie go chcialo .
Nie myslimy jednak ze nie ma takiego ktory sie z biegiem lat nie zmienia, nie ksztaltuje , nie dorasta .
Jego bledy , jego styl bycia , zachowanie jest inne niz bylo,
ale czy my tez sie nie zmienilismy, tez nie mamy innych oczekiwan .
Czy nie mamy tez winy ?.
Nasze prabacie wytrzymywaly ze swoimi 60-70 lat, nasze mamy juz nie wszystkie .
My jak musimy, - inaczej- adijos upierdliwy typie, -bo juz za rogiem czeka nastepny.
To ustawiczne zmienianie partnerow jest tak normalne ze nikogo juz nie dziwi .
Dziecko podczas pierwszych 25 lat swojego mlodego zycia widzialo matke czy ojca
spiäcego w ich wlasnym domu- sypialni z 5-10 obcycymi ludzmi .
Ma czesto przyszywanych braciszkow i siostrzyczki .
Przezywalo matczynä egzaltacje , zakochania, skowronki,
-potem znowu codziennosc i krach
i apjac nowy partner i nowa egzaltacja ...
Nie dziwie sie ze jest tyle singli i ich ilosc rosnie .
Powiem :
NIEMCY SÄ TEMU WINNI !!!
Samotnym matkom produkujäcym dzieci dodajä tu do zycia, -dodajä na mieszkanie, na meble na ciuchy.
Facet nie chce placic, -placä za faceta .
Zaraz mi tu jakas samotna matka wskoczy i powie ze to wcale az nie taki miod...
No tak, moze i nie miod, ale niech powie to np naszym rodaczkom , ktore juz po pol roku w D,
chcÄ tez zostawiac faceta z ktorym sie tu przybylo, bo je mierzi, bo nie chcä z nimi juz byc,
bo majä szanse na innych, lepszych , bo im doplacä do zycia.
I tu -im wiecej dzieci, tym bardziej sie oplaca.
Tak wiekszosc mlodych kobiet stawia na MP takowe pytania.
Co mi sie nalezy gdy..
Ile dostante..
Gdzie mam sie udac..
Czy on musi..
czy mi dadzä na..
Uj rozpisalam sie, a musze robic obiad mojemu , stale temu samemu..
Milej niedzieli Renka i wsiem..
I po co rzucac perly przed wieprze ..
kartofle dla nich o wiele lepsze .
kartofle dla nich o wiele lepsze .
![[-]](https://nasze-niemcy.pl/images/nasze-niemcy/collapse.png)