![]() |
|
Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Wersja do druku +- Nasze-Niemcy.pl (https://nasze-niemcy.pl) +-- Dział: Największe dyskusje (https://nasze-niemcy.pl/Dzial-najwieksze-dyskusje_9) +--- Dział: Luźne rozmowy (https://nasze-niemcy.pl/Dzial-luzne-rozmowy_1249) +---- Dział: Ogólne (https://nasze-niemcy.pl/Dzial-ogolne_1274) +---- Wątek: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? (/Watek-blisko-do-50-tki-i-raptem-mam-dziecko-co_2095) |
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Miecznik - 25-11-2017 Ona tak opowiadała, bo w tym wieku najlepiej pamięta się dzieciństwo.
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - fiscus - 25-11-2017 Byc moze. Ale dam jej wiary,ze tak moglo by byc
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Freddy - 25-11-2017 Super. Mnie chodzilo jednak o aktywnosc zawodowa czyli prace. Praca utrudnia zajmowanie sie dzieckiem bo to i jakies choroby, wakacje, ferie... Dawniej wlasnie w takich problemach mlodym pomagala babcia, ktora nie bedac juz aktywna zawodowo mogla swoj czas poswiecic wnukom. Jednak trudno majac male dziecko liczyc na pomoc babci, jezeli sie sama ta babcia jest. RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Leon 66 - 25-11-2017 Dzien dobry, wydaje mi sie ze jaka jest babcia , zalezy tylko od jej zdrowia fizycznego, psychicznego i podejscia do zycia . Celowo tu pomine tak zwana " babcina dobroc" , czyli gruba siwa 60 letnia babcia , ledwo lazaca, ale dusza nie czlowiek. Gotuje i piecze, da jesc calej rodzinie, mozesz przyjsc niespodziewanie na obiad. Jest u niej zawsze milo i pachnaco plackiem i jedzeniem w bratniku . Owszem , stale w poplamionym gotowaniem fartuchu, siwymi nie widzacymi fryzjera od lat wloskami, ale o pucatej , doberj i promiennej twarzy . Witajaca zawsze usmiechem , otwartymi ramionami. Wszyscy ja kochaja, szczegolnie dzieci . Prawdziwa babcia . Jako kontra - babcia jeszcze pracujaca gdzies w biurze, codziennie elegancko ubrana i zadbana. Odwiedzajaca 3x w tygodniu fitnesstudio .Majaca czas na wizyte wnukow z raz w tygodniu, albo rzadziej . Jezdzaca latem na zagraniczne urlopy- czyli nici z pilnowania dzieciakow corki , albo syna cale lato . Dwie kobiety dwa zycia , dwa charaktery ,ktora jest szczesliwsza ? Mysle ze obie( na swoje sposob). Sa takie kobiety i inne . Jedne aranzuja sie z zyciem tylko dajac, inne tylko biorac. Czy kobieta powinna miec dziecko okolo 50 -tki ? Czemu nie, jak podola ? RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Miecznik - 25-11-2017 Przepraszam, ale dlaczego ta zadbana babcia jeżdżąca na wczasy jest babcią, która "tylko bierze"? Od kogo bierze? Od dzieci? Wnuków? Dopłacają jej do tych wyjazdów na wczasy? Kto powiedział, że babcia ma obowiązek być kuchtą, czy darmową niańką u swoich gapowatych, niezaradnych dzieci, które wnuczków narobić potrafiły, ale na urlop podrzuciłyby je do babci, albo do schroniska jeśli takowe byłyby? Już gdzieś tu czytałem skargę, że babcie dają księdzu, zamiast dzieci czy wnuków wspomóc, bo dzieciom i wnukom ciągle mało i chętnie skubnęłyby z babcinej emerytury... RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - fiscus - 25-11-2017 Dzieci nie msza byc gapowate czy tez,niezaradne aby babci podrzucic wnuki. Mieczniku,troche przesadziles.
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Miecznik - 25-11-2017 Zgadzam się, nie muszą, ale jeśli traktują to jako obowiązek babci, bo one chcą na urlop, a nie mają pieniążków na wysłanie dzieci na wakacje, to troszkę są.
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - fiscus - 25-11-2017 Niektore dzieci wola wakacje spedzic u babci,niz jechac na przyslowiowa kolonie i nabawic sie np: wesz, czy, tam wszow,jak kto woli.
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Leon 66 - 25-11-2017 tak, dzieci moze i wola cale lato siedziec u babci, ale czy babcia chce cale lato miec dzieciaki na garbie ? gotowac zamiast na dwoje - gotuje na 5- cioro ?. Jezeli babcia chce byc kochana babcia, musi. Niech tylko babcia zacznie protestowac, moze szybko stac sie niedobra babcia egoistka ! ![]() Moze dla babci wszy bylyby ratunkem ? RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Miecznik - 25-11-2017 Powtarzam, jeśli jest to dobra wola wszystkich, to jak najbardziej jest to w porządku. Uważam jednak za niewłaściwie, jeśli dzieci uważają "pomoc babci" za jej obowiązek. Babcia nie jest darmową pomocą domową. Może to robić jeśli chce, ale nie jest egoistką, jeśli sama chce wyjechać w tym czasie na urlop, a od tego rozmowa się zaczęła.
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Leon 66 - 25-11-2017 (25-11-2017, 16:07)Miecznik napisał(a): Przepraszam, ale dlaczego ta zadbana babcia jeżdżąca na wczasy jest babcią, która "tylko bierze"?Mieczniku, mozna polemizowac na wszelakie strony dlaczego bierze . - "Bierze" w sensie- brac z zycia tylko to co nie wymaga za duzego wysilku, wyrzeczen , sily , rezygnacji . Skupiac sie wylacznie na sobie . Wiem ze spoleczenstwo zwykle jest sadzic ze dziadkowie zobowiazani sa pomagac , ze zycie ich juz minelo, dlatego nie powinni oczekiwac od niego nic innego jak "poswiecenia" dla tych ktorzy ich potrzebuja . Z innej strony, czyz sami nie wychowywali np 2- 3 dzieci, nie odmawiali sobie wielu rzeczy materialnych, bo bardziej potrzebywalay dzieci . Czyz nie pracowali oboje przez 40 + lat , az do renty . Czyz owe dzieci juz wtedy nie spedzaly i spedzaja do dzisiaj im sen z powiek . Czyz nie pora na starosc na zasluzonej rencie czy emeryturze miec juz spokoj, ostatnie lata odpoczac , zaczac jezdzic po kraju, swiecie. Zajac sie jakims hobby, sadzic kwiatki, malowac aquarelki . Nie dziadkowie maja dzien w dzien byc nadal w pelnym pogotowiu, brac aktywny udzial w duzych i malych tragediach rodzinnych ich juz doroslych dzieci , bo przeciez jak chcesz byc docenionym jako dobry dziadek , musisz ! RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - helen*** - 25-11-2017 (25-11-2017, 18:36)fiscus napisał(a): Niektore dzieci wola wakacje spedzic u babci,niz jechac na przyslowiowa kolonie i nabawic sie np: wesz, czy, tam wszow,jak kto woli. Czesc Fis Nie bylo nic lepszego jak wakacje u dziadkow ! Co do koloni, bylo fajowo, ale tak tradycyjnie weszki musialy byc Skad ,to sie bralo? Ja jezdzilam na kolonie, ze sluzby zdrowia, (higiena ,to podstawa ) ,a jednak , e tam nikt od tego nie umarl, tylko troche bylo wstyd, nie wiadomo bylo kto byl sprawca, a ofiar duzo
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - fiscus - 25-11-2017 Czesc Hellenka ![]() Ja na koloni bylam tylko raz i jechalam od tkz "prywaciarzy", wszow ,wedlug pani higienistki,ponoc dostalam w pociagu jadac na te kolonie . Do dzis pamietam,kolo kogo siedzialam. ![]() (25-11-2017, 18:46)Leon 66 napisał(a): tak, dzieci moze i wola cale lato siedziec u babci, ale czy babcia chce cale lato miec dzieciaki na garbie ? Ty wiesz,ze to calkiem niezly pomysl
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - helen*** - 25-11-2017 Fis u nas byla to scisla tajemnica, napewno nasza pani higienistka tez wiedziala, kto mial cale stado wszow Potem wszystkich wysmarowali tym smierdzidlem, byl smiech i placz
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - fiscus - 25-11-2017 Ja schowalam sie do szafy,kiedy niby pani pedagog (kolonijna), chciala ze mna pogadac o wszach. Ciekawy temat swoja droga, dla niewinnego dziecka
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - helen*** - 25-11-2017 Napewno kazdy z nas w zyciu chociaz raz mial wsiury No dobra zmieniamy temat, bo mnie swedzi
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - fiscus - 25-11-2017 Hellen, masz zaplanowanego Sylwestra,czy jeszcze nie?
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - helen*** - 25-11-2017 Tak W zeszlym roku bylam w takim nieduzym przyjemnym lokalu ,ok. 100 osob bylo, podobalo mi sie, kierowca busikiem odwozil do domu, nie trzeba bylo godzinami czekac na taxi,to jest najgorsze co moze byc W nastepnym roku pomysle ? ![]() Lubie tez w domu balowac
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - Miecznik - 25-11-2017 Jeździłem na kolonie, obozy harcerskie, autostopy a o wszach słyszałem od starszych ludzi, że przed wojną dzieci często to miały. W życiu nie widziałem wszy. Patrzcie jak to jest, z jednego kraju jesteśmy i jak różne wspomnienia mamy.
RE: Blisko do 50-tki i raptem mam dziecko, co robic? - helen*** - 25-11-2017 ![]() Tak to wyglada Miecznik , to Ty malo jeszcze wiesz o zyciu Dziewczynek wszy bardziej czepialy sie, mialysmy dlugie wlosy
|