![]() |
|
. - Wersja do druku +- Nasze-Niemcy.pl (https://nasze-niemcy.pl) +-- Dział: Największe dyskusje (https://nasze-niemcy.pl/Dzial-najwieksze-dyskusje_9) +--- Dział: Luźne rozmowy (https://nasze-niemcy.pl/Dzial-luzne-rozmowy_1249) +---- Dział: Ogólne (https://nasze-niemcy.pl/Dzial-ogolne_1274) +---- Wątek: . (/Watek-_1579) |
RE: Nocne markowanie. - ychna - 15-10-2016 Diego, to tylko takie klepanie z tym, co cie nie zabije.. Ps. Sobota to jest juz dzisiaj, jakby co, widze, ze kazdy ma swoj kalendarz
RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 jak wam sie podoba moja gwiazdka? calkiem mi z nia fajnie smiga po forum RE: Nocne markowanie. - ychna - 15-10-2016 Dopoki pozostajesz grzeczna to moge powiedziec, ze mi sie nawet podoba
RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 no niby to takie przyslowie , ale tez kiedys sie nad sensem tego przyslowia zastanawialam,hm i nic nie wymyslilam ![]() czy ja bywam niegrzeczna? RE: Nocne markowanie. - ychna - 15-10-2016 No ja sie akurat na takich drobnostkach nie wyznaje.. Moja mlodsza znalazla sobie Nebenjob, jutro ma Probetag, jestem dumna z niej. RE: Nocne markowanie. - Anita - 15-10-2016 Diego ale to prawda. Co Cie nie zabije to Cie wzmocni. Ja ostatnio mam takie miesiące ,ze ciągle coś we mnie trafia,ale mimo tego staje się silniejsza Staje pod wiatr i idę dalej. Nie poddaje się ,walczę. RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 Super, a co bedzie robic RE: Nocne markowanie. - Anita - 15-10-2016 (15-10-2016, 00:35)ychna napisał(a): No ja sie akurat na takich drobnostkach nie wyznaje.. uściskaj ja ...i zycz od ciotki klotki powodzenia. RE: Nocne markowanie. - ychna - 15-10-2016 No jak to uczennica, als Aushilfe w malym sklepie. Anita, taka silna jestes? To chyba regenerujesz sie jak Tauwurm, zreszta mysle, ze kazdy z nas tak ma, inaczej nie byloby w ogole mozliwosci przetrwania. RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 w pewnym momencie czlowiek stwierdza ze na wiele spraw nie ma wplywu i uczy sie akceptowac RE: Nocne markowanie. - ychna - 15-10-2016 Zgadza sie, jak sie nie ma zadnego wyboru, to pozostaje tylko poddanie sie lub co lepiej brzmi, akceptacja. RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 i kiedy sie tego nauczylam to tak jakbym sie na nowo urodzila, teraz tylko musze mezowi jakos wytlumaczyc ze na drodze sa rozni kierowcy i czy on marudzi czy nie to oni i tak takimi zlymi kierowcami pozostana i musi tylko odpowiedni odstep zachowac a reszta to musi mu byc obojetna i dzisiaj przyznal mi racje RE: Nocne markowanie. - Anita - 15-10-2016 Ychna mądrze prawisz,ale za ja uparty człek zanim zaakceptuje to jeszcze trochę popróbuje
RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 przed nami kierowca cial zakrety jak tylko mogl a maz jechal za nim w odpowiedniej odleglosci i nawez nie slyszalam zeby zgrzytal zebami- to duzy postep RE: Nocne markowanie. - Anita - 15-10-2016 Jak to się zwykło mawiać.. Jedna bitwa nie oznacza przegranej wojny... (15-10-2016, 00:45)*Diego12 napisał(a): przed nami kierowca cial zakrety jak tylko mogl a maz jechal za nim w odpowiedniej odleglosci i nawez nie slyszalam zeby zgrzytal zebami- to duzy postep Zaczął sam ciąć zakręty?
RE: Nocne markowanie. - ychna - 15-10-2016 (15-10-2016, 00:44)Anita napisał(a): Ychna mądrze prawisz,ale za ja uparty człek zanim zaakceptuje to jeszcze trochę popróbuje Zgadza sie, jak sie nie ma zadnego wyboru, RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 to fajnie,moje dziewczyny pilnowaly dzieci i tak niektore dzieci i rodzice im dali w kosc ze rzucily to , RE: Nocne markowanie. - ychna - 15-10-2016 Diego, moj ex tez mial zaciecie do jazdy na ogonie innym.. Ja corce nie bede zabraniac, ucze sie tego, ze jest juz dorosla i ma prawo sama decydowac, a to jest akurat krok w dobrym kierunku.Anita, ze jak? Chyba (przegrana)? Jedna bitwa nie oznacza przegranej wojny... RE: Nocne markowanie. - Anita - 15-10-2016 Zgadza się. RE: Nocne markowanie. - *Diego12 - 15-10-2016 jeszcze nie , sam jeszcze nie zaczal ciac zakretow, ale kto wie |