Jesteś nowy na naszym forum?

Zapoznaj się z innymi i dowiedz gdzie i jak możesz zamieścić ogłoszenia.

Czytaj więcej

Nowy serwis z ogłoszeniami

Zapraszamy na nasz nowy serwis z ogłoszeniami. Znajdziecie tam sporo interesujących ogłoszeń. Czytaj więcej

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli masz jakiś problem i potrzebujesz pomocy napisz a na pewno pomożemy.

Czytaj więcej

Nabór na Moderatora i Redaktora

Poszukujemy Moderatorów i Redaktorów na nasze forum. Chciałbyś dołączyć?

Czytaj więcej
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
WYPADEK W PRACY
Post: #1
Witam szanownych forumowiczów.
Mam kolegę z którym pracowałem w Niemczech, miał poważny wypadek w pracy, spadł z dachu 5m w dół doznał poważnego urazu, pęknięcia kręgosłupa i zgruchotanago łokcia z nadgarstkiem dodam, że kręgosłup nie był operowany ponieważ nie było takiej potrzeby co innego z ręką jest już po 2 operacjach, liczne śruby i blachy. Leczy się już od 3 miesięcy nie dawno dostał rehabilitację 5 dni w tygodniu po parę godzin. Narazie dostał wypis na rehabilitację do kwietnia, ale lekarze twierdzą że to dopiero początek i ona potrwa wiele dłużej. Wypadek kolegi miał miejsce na nie zabezpieczonym w żaden sposób kruchym dachu, po którym pracownicy przemieszczali się bez pasów.
Pracodawca to kawał skurczybyka i próbuję się wymigac od odpowiedzialności sięgając po możliwie wszystkie sposoby.Szwagier mojego kolegi który miał wypadek pracuje u tego samego gościa i chlapnoł mu, że podobno “wypił z nim parę piwek i,że w ten weekend się też napiją"
A ten upatrzał sobie w tym podstawę do umycia rąk od wszystkiego.Jak sam twierdzi będzie mógł go zwolnić i pozbawić go wszelkich świadczeń. poinformował kolegę że skontaktował się już z adwokatem.
Moje pytanie czy ma do tego podstawę i czy kolega słusznie się obawia?.
30-11-2018, 13:19
Cytuj

Post: #2
Może dostanę może nie dostanę a
spróbować nie zaszkodzi.
Nie chodzi o to że się obawia tylko...
I to nie mój problem, ale wiesz dobrzy koledzy tak maja, że pomagają sobie nawet czymś tak głupim i niedorzecznym jak zasięgnięciu rady od kogoś. Może byś o tym wiedziała gdybyś kogoś takiego miała
30-11-2018, 14:42
Cytuj

Post: #3
A ja ze swej strony prosze o sensowne i pomocne odpowiedzi.

Pozdrawiam

[-] 1 użytkownik lubi ten post:
  • Gerwazy49
30-11-2018, 14:46
Cytuj

Post: #4
Nie zrozumialem tej mysli z "chlapnieciem" oraz rzekomej podstawy zwolnienia.
Moze wyjasnisz....
Do adwokata idzie sie ,gdy ma sie problem prawny.
Ja tu zadnego problemu nie dostrzegam.
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
30-11-2018, 17:02
Cytuj

Post: #5
Myślę, że to Twój kolega ma po co iść do adwokata, a nie szef.
30-11-2018, 17:57
Cytuj

Post: #6
Ja myślę, że kolega może mieć powody do obaw, bo jeśli zawieźli go do szpitala, to pobrali mu krew, co jest normalną procedurą. Jeśli w próbie krwi odnotowano obecność alkoholu we krwi, to pracodawca ma prawo umyć ręce, bo pracownik pojawił się w pracy po spożyciu. Jeśli jednak, próba jest czysta, to kolega nie musi się niczego obawiać, no chyba że ten inny "kolega" da przed sądem eidesstattliche Versicherung, że pił z ofiarą wypadku, to znów ma ofiara przechlapane,
a teraz ręka na serce Gerwazy - piłeś jak spadłeś z tego dachu?
01-12-2018, 01:14
Cytuj

Post: #7
Ja tutaj czegos nie rozumiem ?
Skoro obrazenia były tak powazne jak uraz kregosłupa , to domniemam że z miejsca wypadku rzeczony pacjent odjechał karetką ? Przy przyjeciu do szpitala przeciez pytają gdzie doszło do wypadku i jesli on powstał w miejscu pracy to się po prostu to podaje w formularzu.
Druga sprawa to to przebywanie bez zabezpieczenia na tym " kruchym dachu ". Normalna osoba chyba nie wchodzi bez zabezpieczenia do pracy w takie miejsca .Tutaj nie ma znaczenia że pracodawca kaze tam wejść bez zabezpieczenia. Po prostu dla własnego dobra sie takiego polecenia nie wykonuje. Nawet wtedy gdy skutkuje to zwolnieniem z pracy !
Trzecia to rzekome " chlapniecie " o tych paru piwkach. One były pite dzień przed czy tego samego dnia kiedy to odbyło sie ladowanie z tego dachu ?
01-12-2018, 10:13
Cytuj

Post: #8
(01-12-2018, 01:14)ferdydurke napisał(a): Ja myślę, że kolega może mieć powody do obaw, bo jeśli zawieźli go do szpitala, to pobrali mu krew, co jest normalną procedurą. Jeśli w próbie krwi odnotowano obecność alkoholu we krwi, to pracodawca ma prawo umyć ręce, bo pracownik pojawił się w pracy po spożyciu. Jeśli jednak, próba jest czysta, to kolega nie musi się niczego obawiać, no chyba że ten inny "kolega" da przed sądem  eidesstattliche Versicherung, że pił z ofiarą wypadku, to znów ma ofiara przechlapane,
a teraz ręka na serce Gerwazy - piłeś jak spadłeś z tego dachu?

Zgodze sie z ferdydurke.
Pobranie krwi po wypadku to normalna procedura i to badanie krwi powinno wykazac czy pracownik byl w danym momencie pod wplywem alkoholu czy nie.
Druga sprawa to odpowiednie zabezpieczenie miejsca pracy.
Bylo zabezpieczone jak nalezy? Byl pracownik odpowiednio przeszkolony i zabezpieczony?

Moim zdaniem najlepszym rozwiazaniem to skontaktowanie sie z adwokatem specjalizujacym sie w prawie pracy gdyz wyglada na to, ze Twoj kolega spotka sie ze swoim pracodawca w sadzie.

Ps. Ferdydurke, czy Gerwazy pil czy nie nie odgrywa wiekszej roli. To jego kolega mial wypadek.

01-12-2018, 11:09
Cytuj

Post: #9
Tez biegacie z kazda pierdola do adwokata?
No to musicie miec kase do spalenia....
Do adwokata mozna pojsc wowczas, gdy wypowiedzenie zostanie dokonane.
Na razie to jedynie ktos, cos „ chlapnol“
Adwokaci nie sa od badania bezpieczenstwa na budowach.
Adwokat to pomoc prawna.
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
01-12-2018, 11:33
Cytuj

Post: #10
A odszkodowanie za utracone zdrowie?

(30-11-2018, 13:19)Gerwazy49 napisał(a): z ręką jest już po 2 operacjach, liczne śruby i blachy. Leczy się już od 3 miesięcy nie dawno dostał rehabilitację 5 dni w tygodniu po parę godzin. Narazie dostał wypis na rehabilitację do kwietnia, ale lekarze twierdzą że to dopiero początek i ona potrwa wiele dłużej. Wypadek kolegi miał miejsce na nie zabezpieczonym w żaden sposób kruchym dachu, po którym pracownicy przemieszczali się bez pasów.

Ja bez zastanowienia skontaktowal bym sie z adwokatem.
Czekac na wypowiedzenie albo na to, ze pracodawca z "dobrej woli" cos tam zaplaci?
To rozwiazanie nie dla mnie.

01-12-2018, 11:54
Cytuj

Post: #11
Odszkodowanie za utrate zdrowia to wieloletnie procesy i wynik zapisany jest w gwiazdach.
Przed tym musi byc zakonczona rehabilitacja i ustalony poziom utraty zdrowia.
Swiadczen socjalnych pracodawca nie wstrzyma, poniewaz nie on jest nosnikiem kosztow.
Adwokat na dzien dzisiejszy, oprocz rachunku, nic do sprawy nie wniesie.
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
01-12-2018, 12:20
Cytuj

Post: #12
Mam odmienne zdanie.
Koszt porady niewielki a zysk moze byc spory.
A ze wynik zapisany jest w gwiazdach z tym sie zgodze.
Ja bym sprobowal, Ty nie.
Kolega Gerwazego musi podjac jakas decyzje.

Pozdrawiam.

01-12-2018, 13:15
Cytuj

Post: #13
gerwazy, jezeli nawet swierdzili zawartosc alkoholu w krwi twojego kolegi to i tak BG Berufsgenossenschaft zaplaci za leczenie i za rehabilitacje, radzilabym koledze jak najdluzej chodzic na zabiegi, co do pracodawcy to w wypadku , gdy nie ma zadnego dowodu na spozycie alkoholu, to niech na ten themat sie twoj kolega nie wypowiada tylko oskarzy pracodawce o odszkodowanie, ale tylko i wylacznie , gdy nie ma dowodu na spozycie alkoholu,
01-12-2018, 16:41
Cytuj



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości