Jesteś nowy na naszym forum?

Zapoznaj się z innymi i dowiedz gdzie i jak możesz zamieścić ogłoszenia.

Czytaj więcej

Nowy serwis z ogłoszeniami

Zapraszamy na nasz nowy serwis z ogłoszeniami. Znajdziecie tam sporo interesujących ogłoszeń. Czytaj więcej

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli masz jakiś problem i potrzebujesz pomocy napisz a na pewno pomożemy.

Czytaj więcej

Nabór na Moderatora i Redaktora

Poszukujemy Moderatorów i Redaktorów na nasze forum. Chciałbyś dołączyć?

Czytaj więcej
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PAX!
Post: #21
A co Wy tak tutaj o tym przepraszaniu?
Ja tam uważam, że każdy człowiek rozumny zna  słowo przepraszam i wie kiedy je użyć.
Nadużywanie  słowa przepraszam nie ma sensu, bo dewaluje się w ten sposób wartości słowa.
Niestety, większym grzechem jest zaniechanie użycia magicznego słowa w sytuacji gdy byłoby to/ bądź  jest niezbędne.

Nie rozumiem o co chodzi z tą nieszczerością ?
Nie bardzo wiem po co (zarówno realnie jsk i wirtualnie) miałabym kogoś przepraszać skoro nie mam takiej potrzeby ani nie odczuwam winy?
Nawet w stosunku do dzieci wielu rodziców popełnia błąd żądając od nich przeproszenia za coś/ bądź kogoś nie tłumacząc im czym zawinili.
Dorosłemu człowiekowi nie trzeba tłumaczyć, bo on wie. A jak nie wie, to i tłumaczenie nie pomoże, bo najwyraźniej ma się do czynienia z durniem.
A komu są potrzebne przeprosiny od durnia?

I na koniec...
Czy ktoś z Was wie może o co chodzi temu, który przez 38 lat sypiał z psami:
cyt:"PRZEPRASZAM! BYŁAM SWINIą i ZACHOWAŁAM SIę JAK SWINIA!"


ps.kto nie widział filmu Green book, polecam szczerze  Angel
27-04-2019, 22:48
Cytuj

Post: #22
(27-04-2019, 22:42)egle napisał(a):
(27-04-2019, 22:23)iberte napisał(a): Przyznanie sie do bledu nie hanbi i nie upokarza.
Dowodzi jedynie madrosci i odwagi.
Sama symbolika, chyba niewiele zmienia.
Naduzywanie slowa " przepraszam" jest jedynie zaprzeczeniem tych cech i traci na wartosci.

Zreszta, kazdy inaczej to postrzega
Najpierw trzeba umieć dostrzegać błędy.

Taka dziwna sprawa, z jednej strony niby nic to słowo nie znaczy i niby niczego nie zmienia, ale z drugiej strony chcemy je słyszeć.


Mysle, ze dostrzeganie bledow nie jest skoplikowane i przecietnie rozwiniety czlowiek ta umiejetnosc posiada.
Z przyznaniem sie do bledu, sprawa zaczyna sie komplikowac.
Komplikacji zapewne tyle, ile bledow.
Niektorym trudno zrozumiec, ze "ego" to jedynie bastion wyobrazni.

Z przeprosinami,tak sadze, jest odrobine inaczej.
Przy ogromnym bolu lub stracie, to magiczne slowo juz niewiele zmienia i jest jedynie pusta forma grzecznosciowa.
Przy drobnych "wpadkach" jest oczekiwane i jezeli jest szczere, potrafi wiele zmienic.
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
27-04-2019, 22:58
Cytuj

Post: #23
(27-04-2019, 22:58)iberte napisał(a):
egle dateline="<a href="tel:1556397739">1556397739</a>' napisał(a):
iberte dateline="<a href="tel:1556396598">1556396598</a>' napisał(a): Przyznanie sie do bledu nie hanbi i nie upokarza.
Dowodzi jedynie madrosci i odwagi.
Sama symbolika, chyba niewiele zmienia.
Naduzywanie slowa " przepraszam" jest jedynie zaprzeczeniem tych cech i traci na wartosci.

Zreszta, kazdy inaczej to postrzega
Najpierw trzeba umieć dostrzegać błędy.

Taka dziwna sprawa, z jednej strony niby nic to słowo nie znaczy i niby niczego nie zmienia, ale z drugiej strony chcemy je słyszeć.

Mądrze, jednak dla mnie jest w tym pewna ułomność. Dostrzeganie błędów nie jest wcale
(27-04-2019, 22:58)iberte napisał(a):
egle dateline="<a href="tel:1556397739">1556397739</a>' napisał(a):
iberte dateline="<a href="tel:1556396598">1556396598</a>' napisał(a): Przyznanie sie do bledu nie hanbi i nie upokarza.
Dowodzi jedynie madrosci i odwagi.
Sama symbolika, chyba niewiele zmienia.
Naduzywanie slowa " przepraszam" jest jedynie zaprzeczeniem tych cech i traci na wartosci.

Zreszta, kazdy inaczej to postrzega
Najpierw trzeba umieć dostrzegać błędy.

Taka dziwna sprawa, z jednej strony niby nic to słowo nie znaczy i niby niczego nie zmienia, ale z drugiej strony chcemy je słyszeć.


Mysle, ze dostrzeganie bledow nie jest skoplikowane i przecietnie rozwiniety czlowiek ta umiejetnosc posiada.
Z przyznaniem sie do bledu, sprawa zaczyna sie komplikowac.
Komplikacji zapewne tyle, ile bledow.
Niektorym trudno zrozumiec, ze "ego" to jedynie bastion wyobrazni.

Z przeprosinami,tak sadze, jest odrobine inaczej.
Przy ogromnym bolu lub stracie, to magiczne slowo juz niewiele zmienia i jest jedynie pusta forma grzecznosciowa.
Przy drobnych "wpadkach" jest oczekiwane i jezeli jest szczere, potrafi wiele zmienic.

Mysle, ze dostrzeganie bledow nie jest skoplikowane i przecietnie rozwiniety czlowiek ta umiejetnosc posiada.
Z przyznaniem sie do bledu, sprawa zaczyna sie komplikowac.
Komplikacji zapewne tyle, ile bledow.
Niektorym trudno zrozumiec, ze "ego" to jedynie bastion wyobrazni.

Z przeprosinami,tak sadze, jest odrobine inaczej.
Przy ogromnym bolu lub stracie, to magiczne slowo juz niewiele zmienia i jest jedynie pusta forma grzecznosciowa.
Przy drobnych "wpadkach" jest oczekiwane i jezeli jest szczere, potrafi wiele zmienic.
Mądrze, ale dostrzegam pewna ułomność. Wszystko jest kwestia spostrzegania. Włącza się nam tu subiektywizm. Dla nas coś jest błędem, dla innych już nie. Czasem jest tak, ze ten błąd przykrywa się innymi czynami.

Może właśnie tez między innymi dlatego potem się komplikuje. Inaczej jest, kiedy sami dochodzimy do konstruktywnych wniosków, a inaczej, kiedy ktoś nam te błędy wskaże.

To prawda, czasem lepiej zamilknąć, niż powiedzieć przepraszam..
27-04-2019, 23:05
Cytuj

Post: #24
[quote="Słoninka" pid="60488" dateline="1556398085"]

I na koniec...
Czy ktoś z Was wie może o co chodzi temu, który przez 38 lat sypiał z psami:
cyt:"PRZEPRASZAM! BYŁAM SWINIą i ZACHOWAŁAM SIę JAK SWINIA!"

Już ci wyjaśniam zielona świnko - chodzi mi o to, że umieściłaś moje zdjęcie w necie bez mojej zgody.
Ten fakt usprawiedliwiasz do dzisiaj ychną, która cię do tego wykroczenia podpuściła.
Wg. ciebie winna jest Ychna, a nie ty!
Jak durną istotą trzeba być, by zasłaniać się inną osobą i usprawiedliwiać swoją bezmyślność wpływem innej osoby?
Jeśli przy tym przystajesz to jesteś rzeczywiście bezmyślnym odwłokiem, który daje sobą sterować! W tym momencie na określenie homo-sapiens nie zasługujesz!
27-04-2019, 23:11
Cytuj

Post: #25
(27-04-2019, 23:05)egle napisał(a): Mądrze, ale dostrzegam pewna ułomność. Wszystko jest kwestia spostrzegania. Włącza się nam tu subiektywizm. Dla nas coś jest błędem, dla innych już nie. Czasem jest tak, ze ten błąd przykrywa się innymi czynami.

Może właśnie tez między innymi dlatego potem się komplikuje. Inaczej jest, kiedy sami dochodzimy do konstruktywnych wniosków, a inaczej, kiedy ktoś nam te błędy wskaże.

To prawda, czasem lepiej zamilknąć, niż powiedzieć przepraszam..


Szukanie alibi w postaci dowartosciowan subiektywnych nie zmienia faktu, ze blad zostal popelniony.
Czy sami dojdziemy do wniosku lub tez blad zostanie nam wskazany, jest jedynie forma odkrycia.
Zycie bez bledow jest niemozliwe.
Z tym chyba sie zgadzamy.
Jezeli zatem wiemy, ze nie przejdziemy przez zycie bez ich popelniania, musimy w sobie wypracowac umiejetnosc ich oceniania i dostrzegania.
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
27-04-2019, 23:22
Cytuj

Post: #26
(27-04-2019, 23:22)iberte napisał(a):
egle dateline="<a href="tel:1556399144">1556399144</a>' napisał(a): Mądrze, ale dostrzegam pewna ułomność. Wszystko jest kwestia spostrzegania. Włącza się nam tu subiektywizm. Dla nas coś jest błędem, dla innych już nie. Czasem jest tak, ze ten błąd przykrywa się innymi czynami.

Może właśnie tez między innymi dlatego potem się komplikuje. Inaczej jest, kiedy sami dochodzimy do konstruktywnych wniosków, a inaczej, kiedy ktoś nam te błędy wskaże.

To prawda, czasem lepiej zamilknąć, niż powiedzieć przepraszam..


Szukanie alibi w postaci dowartosciowan subiektywnych, nie zmienia faktu, ze blad zostal popelniony.
Czy sami dojdziemy do wniosku lub tez blad zostanie nam wskazany, jest jedynie forma odkrycia.
Zycie bez bledow jest nie mozliwe.
Z tym chyba sie zgadzamy.
Jezeli zatem wiemy, ze nie przejdziemy przez zycie bez ich popelniania, musimy w sobie wypracowac mozliwac ich oceniania i dostrzegania.

Faktu nie zmienia, ale zmienia sposób spostrzegania. To jak z kradzieżą. Każda jest błędem, ale jeśli bułkę ze sklepu kradnie dziecko, by wyżywić swoje rodzeństwa, to otwieracze dyskusje nad kwalifikacja czynu. Samo dziecko nie widzi w tym błędu, a jedynie sytuacje, która zmusiła go do takiego działania.

Wytykanie błędów przez innych często przynosi odwrotny skutek, choć fakt, to nie znaczy, ze błąd nie jest dostrzeżony. Pewnie jest, tylko z przyznaniem się jest trudniej, o wiele trudniej.

Znam takich, co twierdzą, ze jest możliwe.
27-04-2019, 23:30
Cytuj

Post: #27
ferdydurke, ja dla ciebie mogę być nawet...Pantoffeltierchen Tongue
twoje zafajdane zdjęcie, z wywalonym jak u psa jęzorem, sam zamieściłeś w swojej galerii fotek na MP z podpisem: dla Zielonki.
Ychna mnie tylko poinformowała, że tą sama (jakże elegancką Big Grin)gębą reklamujesz się na randkowy portalu.
Ona nie ponosi za nic żadnej odpowiedzialności, a ja nie mam za co cię przepraszać...pacanku.

Gdybyś ty chciał mnie przeprosić za wszystkie świństwa skierowane do mnie,  nie starczyłoby ci na to czasu do emerytury (nawet mojej)
Rzecz w tym, że mi przeprosiny od takiej kreatury do niczego nie są potrzebne.

Swoją drogą...
szkoda, że te twoje psy z którymi przekimałeś 38 lat we wspólnym łóżku nie przekazały ci choć ździebko tej...kultury społecznej, która miały, bo ty masz ją zerową.
A mówią, że...właściciele upodobniają się do swoich psów Big Grin  
  
27-04-2019, 23:38
Cytuj

Post: #28
(27-04-2019, 23:30)egle napisał(a): Faktu nie zmienia, ale zmienia sposób spostrzegania. To jak z kradzieżą. Każda jest błędem, ale jeśli bułkę ze sklepu kradnie dziecko, by wyżywić swoje rodzeństwa, to otwieracze dyskusje nad kwalifikacja czynu. Samo dziecko nie widzi w tym błędu, a jedynie sytuacje, która zmusiła go do takiego działania.

Wytykanie błędów przez innych często przynosi odwrotny skutek, choć fakt, to nie znaczy, ze błąd nie jest dostrzeżony. Pewnie jest, tylko z przyznaniem się jest trudniej, o wiele trudniej.

Znam takich, co twierdzą, ze jest możliwe.


To czy bulke skradnie glodne dziecko lub klepkoman nie zmienia kwalifikacji.
Zmienia jedynie tlo motywacji.
To,ze dziecko nie dostrzega bledu, lezy w sferze etapu rozwoju.
Nie bez powodu ustawodawcy zwalniaja dzieci z odpowiedzialnosci karnej.
Jest rola wychowawcy uksztaltowanie w dziecku wartosci pozytywnych i odrozniania ich od negatywnych.
Ale chyba juz rozciagamy....
Milo bylo.
Dobranoc.
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
27-04-2019, 23:46
Cytuj

Post: #29
(27-04-2019, 23:38)Słoninka napisał(a): ferdydurke, ja dla ciebie mogę być nawet...Pantoffeltierchen Tongue
twoje zafajdane zdjęcie, z wywalonym jak u psa jęzorem, sam zamieściłeś w swojej galerii fotek na MP z podpisem: dla Zielonki.
Ychna mnie tylko poinformowała, że tą sama (jakże elegancką Big Grin)gębą reklamujesz się na randkowy portalu.
Ona nie ponosi za nic żadnej odpowiedzialności, a ja nie mam za co cię przepraszać...pacanku.

Gdybyś ty chciał mnie przeprosić za wszystkie świństwa skierowane do mnie, nie starczyłoby ci na to czasu do emerytury (nawet mojej)
Rzecz w tym, że mi przeprosiny od takiej kreatury do niczego nie są potrzebne.

Swoją drogą...
szkoda, że te twoje psy z którymi przekimałeś 38 lat we wspólnym łóżku nie przekazały ci choć ździebko tej...kultury społecznej, która miały, bo ty masz ją zerową.
A mówią, że...właściciele upodobniają się do swoich psów Big Grin
(27-04-2019, 23:46)iberte napisał(a):
egle dateline="<a href="tel:1556400656">1556400656</a>' napisał(a): Faktu nie zmienia, ale zmienia sposób spostrzegania. To jak z kradzieżą. Każda jest błędem, ale jeśli bułkę ze sklepu kradnie dziecko, by wyżywić swoje rodzeństwa, to otwieracze dyskusje nad kwalifikacja czynu. Samo dziecko nie widzi w tym błędu, a jedynie sytuacje, która zmusiła go do takiego działania.

Wytykanie błędów przez innych często przynosi odwrotny skutek, choć fakt, to nie znaczy, ze błąd nie jest dostrzeżony. Pewnie jest, tylko z przyznaniem się jest trudniej, o wiele trudniej.

Znam takich, co twierdzą, ze jest możliwe.


To czy bulke skradnie glodne dziecko lub klepkoman nie zmienia kwalifikacji.
Zmienia jedynie tlo motywacji.
To,ze dziecko nie dostrzega bledu, lezy w sferze etapu rozwoju.
Nie bez powodu ustawodawcy zwalniaja dzieci z odpowiedzialnosci karnej.
Jest rola wychowawcy uksztaltowanie w dziecku wartosci pozytywnych i odrozniania ich od negatywnych.
Ale chyba juz rozciagamy....
Milo bylo.
Dobranoc.
Nooo. Tez uciekam. Dobranoc.
27-04-2019, 23:51
Cytuj

Post: #30
(27-04-2019, 23:38)Słoninka napisał(a): ferdydurke, ja dla ciebie mogę być nawet...Pantoffeltierchen Tongue
twoje zafajdane zdjęcie, z wywalonym jak u psa jęzorem, sam zamieściłeś w swojej galerii fotek na MP z podpisem: dla Zielonki.
Ychna mnie tylko poinformowała, że tą sama (jakże elegancką Big Grin)gębą reklamujesz się na randkowy portalu.
Ona nie ponosi za nic żadnej odpowiedzialności, a ja nie mam za co cię przepraszać...pacanku.

Gdybyś ty chciał mnie przeprosić za wszystkie świństwa skierowane do mnie, nie starczyłoby ci na to czasu do emerytury (nawet mojej)
Rzecz w tym, że mi przeprosiny od takiej kreatury do niczego nie są potrzebne.
zielona świnko , można dorabiać sobie albi jakie się chce!
Ja mogę umieścić swoje zdjęcie gdzie chce i gdzie mi się to podoba!
Ty natomiast by umieścić moje zdjęcie w necie potrzebujesz moje pozwolenie!
Naprawdę jesteś tak tępa, że nie dostrzegasz tej różnicy? Ty ponoć po dwóch fakultetach?
Powiedz mi kto ma w to uwierzyć, po tych twoich " logicznych wywodach "?
Nie dostrzegasz tej różnicy, bo tak jest ci wygodnie!?
Jak tak dalej będziesz się prezentowała, to wygrasz Grand Prix na C..ę roku tego forum w cuglach
27-04-2019, 23:51
Cytuj

Post: #31
Coś nie wychodzi mi cytowanie...hmmm...ale skopiuję..

"[quote="Roksolana" pid="60441" dateline="1556218907

.....a zaczniesz od siebie?..[/quote]

Jeśli masz jakieś problemy z przeszłości, to opisz je jasno i otwarcie. Napisz co mi zarzucasz i gdzie przekroczyłem granice.
Takie "pisanie" jak twoje jest tylko insynuacją, która nic nie wyjaśnia, a jedynie dalej zasmradza atmosferę tego umierającego forum. "

Ferdyrurke, właśnie zdałam sobie sprawę, że jestem jedną z nielicznych osób na forach, gdzie wirtualnie nasze drogi przesiekli się, że nigdy mnie nie obraziłeś. Nigdy nie uwłaszczyłeś , czy wulgarnie napisałeś do mnie.
Zadałeś mi ból. Ale ten ból był...hmm.. zdrowym bólem. To zabolało i to bardzo. Więc, jak zwykle, musiałam to przeżuć, obmyślić. I pomogłeś uświadomić mi bardzo prostą rzecz. Nie mam wpływu na pewne zajścia, nie mogę ich za pomocą czarów zmienić. Mogę cierpieć lub pogodzić się , wspierać i żyć dalej.

Na tym portalu, czytając Twoi posty, nawet nie skojarzyłam Ciebie, aż nie wkleiłeś link z twoim ulubionym zespołem.
Nie umiem uwierzyć, że tak mądry i silny człowiek, jak Ty, kompie się i kompie innych wulgaryzmami, braku szacunku i taktu w stosunku do innych.
Fakty, zapytasz?
Masz....
U Egle na temacie, jak podsumowałeś jej staranie o nauczenie się pływać? Czy było to taktownym? ..nawet , jak coś takiego przez myśl ci przeleciało.
Jak zwracasz się do Zielonki? Nawet , jak Ci za skórę zaszła? Czy nie zobowiązuję Cie poczucie taktu, kultury osobistej, nie nauczyłeś się dystansu do świata, do ludzi...
Komentarz mój jesttylko na podstawie przeczytanych wyżej postów, a gdzie reszta???? ...długo by pisać.

Założyłeś temat bardzo fajny, nawet bardzo.
Więc , zapytałam Cie. Czy możesz zacząć od siebie?
Jak przestaniesz , między innymi i ty, wylewać w swoich postach frustrację na innych, to i więcej będzie piszących i odwiedzających.
Mam nadzieję, że zrozumiałeś mój przekaz. Tak jak kiedyś, ja zrozumiałam Twój.
Tym czasem miłego wieczoru i więcej szacunku do samego siebie. Wierze, że Cie na to stać.
[-] 1 użytkownik lubi ten post:
  • MaMa
28-04-2019, 17:50
Cytuj

Post: #32
[quote="ferdydurke"
Jak tak dalej będziesz się prezentowała, to wygrasz Grand Prix na C..ę roku tego forum w cuglach[/quote]

Nie chce nic mowic , ale jak tak czytam tu i tam , to wychodzi na to , ze ta " c..a" zostakbys wybrany Ty . Big Grin
29-04-2019, 09:57
Cytuj

Post: #33
No!
W koncu bedzie o ci...ach Big Grin Big Grin Big Grin
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
29-04-2019, 10:35
Cytuj

Post: #34
Roxy - одна с дуракaми не управишься!
29-04-2019, 11:06
Cytuj

Post: #35
Zdecydowanie podzielam pogląd Egle.
Gdybyśmy wszyscy nagle pisali słodkopierdząco to by mi własnie tego Waszego pazura brakowało.
Pitu pitu niech sobie skrobią inni.

Jesteśmy jacy jesteśmy i wcale przepraszam nas nie boli.
Raz podkręcamy śrubę a raz luzujemy ( to takie nasze przepraszam ....osobliwe i wyjątkowe ) i jedziemy dalej.
29-04-2019, 19:51
Cytuj

Post: #36
(29-04-2019, 19:51)Majamka napisał(a): Zdecydowanie podzielam pogląd Egle.
Gdybyśmy wszyscy nagle pisali słodkopierdząco to by mi własnie tego Waszego pazura brakowało.
Pitu pitu niech sobie skrobią inni.

Jesteśmy jacy jesteśmy i wcale przepraszam nas nie boli.
Raz podkręcamy śrubę a raz luzujemy ( to takie nasze przepraszam ....osobliwe i wyjątkowe ) i jedziemy dalej.
Majami...
zawzięte skakanie  do gardła, pouczanie, obrażanie i wreszcie czepianie się  rodzin uzerów nazywasz...pazurem? Huh
 
29-04-2019, 21:57
Cytuj

Post: #37
(29-04-2019, 21:57)Słoninka napisał(a): zawzięte skakanie do gardła, pouczanie, obrażanie i wreszcie czepianie się rodzin uzerów nazywasz...pazurem? Huh

Tak, tak ,tak !!!
Takim drapieznym, zakreconym ,haczykowatym niemal jak nos Krogulca.
Wysuwajacym sie bezszelestnie i podstepnie z niewypielegnowanych opuszek.
Zoltych, jak Yellow Bahama .....
Skradajacych sie i czyhajacych dniem i noca.
Zaden popiol, zaklecia i liscie babki go nie zwalcza.Nie ukoja.Nie ucisza.
Zaden szept, ani krzyk tenora.
Jedynie zapach.....zieleni.
...jesli potrafisz smiac sie z siebie,bedziesz mial ubaw na cale zycie... Big Grin
29-04-2019, 22:10
Cytuj

Post: #38
Iberte , nie wiem co bierzesz , ale moze bys sie podzielil tak po kolezensku co ?
Big Grin
30-04-2019, 00:04
Cytuj

Post: #39
Jeżeli, ktoś uważa za normalne naukę pływania po 40-tce, to gratuluję wszystkim poczucia czarnego humoru.
Liczba utonięć w Polsce jest dwukrotnie wyższa od przeciętnej w UE.
No bo rodzice myślą o religii i kościółku zamiast o żabce, motylku, czy piesku w wodzie.
Sorry, ale swojego zdania na ten temat nie zmienię - dziecko należy nauczyć pływania, tak jak jazdy na rowerze w wieku przedszkolnym.
Jak dziecko zacznie się topić, to zdrowaśki nie pomogą, ale rutyna do utrzymania się na powierzchni wody pomogą.
30-04-2019, 00:33
Cytuj

Post: #40
(28-04-2019, 17:50)Roksolana napisał(a): "[

Ferdyrurke, właśnie zdałam sobie sprawę, że jestem jedną z nielicznych osób na forach, gdzie wirtualnie nasze drogi przesiekli się, że nigdy mnie nie obraziłeś. Nigdy nie uwłaszczyłeś , czy wulgarnie napisałeś do mnie.
Zadałeś mi ból. Ale ten ból był...hmm.. zdrowym bólem. To zabolało i to bardzo. Więc, jak zwykle, musiałam to przeżuć, obmyślić. I pomogłeś uświadomić mi bardzo prostą rzecz. Nie mam wpływu na pewne zajścia, nie mogę ich za pomocą czarów zmienić. Mogę cierpieć lub pogodzić się , wspierać i żyć dalej.

.[/quote]
Roksa, gdzie i kiedy ja ci zadałem ból?
30-04-2019, 01:17
Cytuj



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości